Krótki wierszyk marcowy

Słońce w szaliku i rękawiczkach

O świcie okna

Przeciera

Zagląda uważnie w zakamarki

Przedwiosennych

Zakątków

Przegląda przedmioty i drobne

Rzeczy

Szafki otwiera

Czy to nie pora

Czy to nie czas już

Wiosennych porządków?

Jeszcze chwileczkę

Jeszcze poranki mroźne

I mgliste

Jak mrok i światło

Tak chłód i ciepło

W wiecznym zmaganiu

A że w pogodzie dzisiaj

Nic nie jest

Oczywiste

Można porządki jeszcze odłożyć

I trwać przez chwilę

W wyczekiwaniu

………..

I przyczaiwszy się

obserwować

w zachwycie

Jak bardzo powoli

Lecz po raz kolejny

w przyrodzie budzi się życie…🌿🌿🌿

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *